Wpis

piątek, 22 marca 2013

Praca sezonowa za granicą w zimie

Nie tylko w lecie, ale i zimą można liczyć na pracę sezonową za granicą. Już od jesieni kurorty górskie w Alpach czy plantatorzy z Danii czekają na pracowników tymczasowych.

W Danii, od października można znaleźć zajęcie w szkółkach leśnych i ogrodniczych, przy wycinaniu choinek oraz produkcji świątecznych ozdób. Zarobi się przy tym 8 – 25 euro na godzinę, co powoduje, że w ciągu niecałych dwóch miesięcy można odłożyć nawet  10 tysięcy złotych.

Najwięcej zarabia się przy ścinaniu i pielęgnacji choinek. Doświadczeni pracownicy „wyciągają” 25 euro na godzinę. Przy 37-godzinnym tygodniu pracy daje to prawie 14 tysięcy zł na miesiąc. Zapotrzebowanie na pracowników leśnych zaczyna wzrastać już na przełomie września i października, a kończy się pod koniec grudnia. Niestety jest to zajęcie głównie dla mężczyzn, ponieważ jest to bardzo ciężka praca w trudnych warunkach atmosferycznych (zimno, opady deszczu i śniegu). Natomiast kobiety znajdą zatrudnienie na halach, gdzie odbywa się sortowanie i pakowanie wyciętych choinek oraz gałęzi świerku. Tutaj także można dobrze zarobić, bo w ciągu siedmiu tygodni otrzyma się „na rękę” około 3000 euro.

W październiku również można liczyć na zatrudnienie w szkółkach leśnych i ogrodniczych. Jest to praca na 4 - 10 tygodni. Plantatorzy potrzebują osób do sadzenia i wykopywania drzewek i roślin oraz sortowania sadzonek. Najwięcej szkółek ogrodniczych znajduje się w północno-wschodniej części duńskiej wyspy Zelandii.

W okresie przedświątecznym zatrudnienie zwiększają firmy produkujące ozdoby choinkowe. Poszukiwane są głównie kobiety, do ręcznego wyrabiania stroików, wianków adwentowych, łańcuchów choinkowych i innych świątecznych ozdób. Niektóre prace wymagają krótkiego przeszkolenia. Można tutaj zarobić około 14 euro na godzinę.

Wymagania wobec pracowników tymczasowych w Danii nie są zbyt wysokie. Do najczęstszych należy znajomość języka obcego w stopniu przynajmniej komunikatywnym (angielskiego lub niemieckiego) oraz dobra kondycja fizyczna i psychiczna. Pracodawcy często zapewniają płatne zakwaterowanie, ale nie należy oczekiwać zbytnich wygód.

W Austrii i Francji alpejskie kurorty czekają na pracowników tymczasowych już od listopada, a sezon trwa tam do początków maja (w okolicach lodowców jeszcze dłużej). Ponieważ okres świąteczny i przerwy zimowej to boom dla tych ośrodków, dlatego można tam dostać pracę w charakterze fizjoterapeuty, pokojówki, kucharza, kelnera, animatora kultury, kosmetyczki, sprzątaczki czy opiekunki do dzieci. Poszukiwany jest też personel administracyjny. Nie ma przy tym jakichś szczególnych wymagań. W gastronomii i hotelarstwie wystarczy znajomość języka niemieckiego lub angielskiego oraz chęć i motywacja do pracy.

Kurorty narciarskie chętnie zatrudniają również specjalistów od jazdy po śniegu. Jednak w tym wypadku wymagania są już większe. Od instruktorów narciarstwa i snowboardu wymaga się ukończenia specjalistycznych kursów potwierdzających ich umiejętności. Dodatkową korzyścią jest to, że ośrodki oferują (czasami darmowe) zakwaterowanie i wyżywienie oraz gwarantują pracę co najmniej 5 dni w tygodniu, po 8-10 godzin dziennie.

Na zatrudnienie w Alpach mogą liczyć również ratownicy górscy i medyczni, potrzebni zarówno na stoku, jak i w pobliskich szpitalach, w tym lekarze, głównie chirurdzy i ortopedzi.

Podczas gdy zima to przeważnie martwy okres w rolnictwie w większej części Europy, sytuacja wygląda inaczej w Hiszpanii. W tym czasie można tu dostać pracę przy zbiorach owoców cytrusowych - pomarańczy, cytryn i mandarynek. Mandarynki dojrzewają na początku listopada, pomarańcze trochę później. Zbiór cytrusów to bardzo ciężka praca, szczególnie dla osób nieprzyzwyczajonych do pracy fizycznej. W dodatku długość zbiorów, czyli  i to ile uda się zarobić „na wyjeździe” jest ściśle uzależnione od pogody, która jesienią bywa bardzo zmienna . Dlatego cytrusy są „ryzykowne”.  Podczas dni deszczowych nie zbiera się owoców. W praktyce zdarza się, że np. po trzech dniach zbiorów jest tygodniowy przestój, za który nikt nie płaci. Jeżeli dopisze szczęście, można zarobić około 800 euro na miesiąc. Jednak zbiory pomarańczy trwają aż do maja, a w między czasie zaczyna się sezon na inne owoce takie jak brzoskwinie, śliwki, truskawki i aż do lutego - oliwki. Więc w razie czego można szukać pracy na innych plantacjach.



Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
praca-granica
Czas publikacji:
piątek, 22 marca 2013 14:59

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa